niedziela, 4 października 2009

w listkach..


..wiatr muśnie czułością warg
rozpali iskry naszych oczu
mgła zasnuje spojrzenie
z dotykiem ciepłych dłoni
wybuchnie nadziei płomień
krople radości nakarmią
brzemienne pragnienia
skłębione pieszczotą rozkoszy
w szmaragdowych listkach
u schyłku dnia i.. nocą..

czwartek, 1 października 2009

żeglowanie..


..od zawsze, pamiętam rzeczy miłe, dobre.. chcę i widzę piękno we wszystkim i nie chcę dawać szans odbiciom w krzywym zwierciadle.. bo tak lubię i to jest mój świadomy wybór.. uwielbiam kolory tęczy, zapach róż..i cudne kąpiele w morzach realnych, oceanie marzeń i rzece myśli .. czasem żeglujemy, fruwamy a nawet szybujemy, zachłystując się uniesieniem fascynacji, tajemnicą szeptów.. uśpiony spokój straceńców, budzą moce kardamonu.. bezwietrzna alabastrowa płachta wślizguje się między krużgankami tęczowego Ogrodu dusz.. roztańczone zmysły na torach pragnień, w imitacjach uniesień oniryzmu, maluje wiatr szeptami niekończących się historii.. czasem w poświacie niemego księżyca potoki weny rozlewają opiumową mgłę roztapiając diamentowe kształty dusz, a erupcja uniesień pięknem niekoniecznie miłości wprowadza w błogostan.. pozostaniemy zaklęci w dotyk miłości.. swawolny wiatr rozwiewa włosy, wplątując swój dotyk..w zwiewnym tańcu kołysząc szaragdową sukienkę.. zawirowany świat rozpływa się w zamglonym powiewie.. łaknące zmysły chłoną senne marzenia ?..urzeka swym pięknem wypływające źródło miłości.. cichym szumem potoku omamia.. rozproszona mgła zieleni.. kusi zmysły.. zatapia w odmętach przyrody.. fascynacja błękitem odbija się w lazurowych oczach.. rozkoszą istnienia..


środa, 30 września 2009

nasączanie..


..zbałamucił mnie dotykiem
zachwycił pomrukami zmysłów
omamił swoim zapachem
niczym syrop nasączył duszę
trawiąc bezdroża miłości
czarem magii ukazał piękno
bezszelestnie skropił zakamarki
smakiem czułych pieszczot
i upoił drżącą rozkoszą..

piątek, 25 września 2009

ażury chmur..



..w poplątanych ażurach chmur
tańczę ptaków cudnym lotem
ciepły wiatr pieści każdy zmysł
rozwiewa włosy, przenika ciało
za horyzontem granatowej krainy
słońce zaśnie moszcząc posłanie
szeptem piór srebrzystych marzeń..

wtorek, 22 września 2009

pejzaż..


..słońce złotym blaskiem rozświetla świat
ciepły wiatr muska barwami kwiecistych łąk
gałęzie drzew rozsnuwa mgłą szept dnia
w kryształowj toni jeziora kąpią się obłoki
owocowe sady splatają zapachy w warkocze
wabią soczystością wysublimowanych smaków
pozostanie z nami pejzaż kolorowej jesieni
zanim odleci w dal sznurem kormoranów..

niedziela, 20 września 2009

oddech..


..ciepłym wiatrem otulona
zatańczę snem motyli
w poplątanych ścieżkach
lekkich nutek miłości
przyjdź do mnie brzaskiem
szeptem porannej rosy
znajdziesz mnie śpiącą
w czerwonych płatkach maku
spragnioną smaku warg
zapukasz do mych ust
złotym sznurem słońca
oddechem boskich marzeń..

piątek, 18 września 2009

szepty..


..chodź ze mną teraz
weź mnie za rękę
poczujesz świeżość
szmaragdowego czaru,
w miekkim puchu zieleni
zakwitły pąsowe róże
ukołysane szeptem miłości,
delikatna mgła czułych słów
nawilży kroplami nektaru
magicznej słodkiej rozkoszy
łaknące namiętności zmysły..

czwartek, 17 września 2009

kropla..


..widać cudny, nieuchwytny,
diamentowym blaskiem
wyryty w duszy kształt -
upaja niepowtarzalnością,
niczym boski miraż -
wieczne spojrzenie
w kropli miłości..

poniedziałek, 14 września 2009

lekkość..


..brzemienna anhedonia 
w ciemności świata
lekkość myśli opadła
na pasję muzyki
zasnęła znieczuleniem


sobota, 12 września 2009

oddechy..

..przychodzą takie momenty, gdy szukam oddechu ciszy i spokoju w tym wielkomiejskim hałasie.. potrzebuję małą chwilkę wyciszenia, odpoczynku - mam czasem dość chaosu w swojej główce i poplątania myśli.. czy pisać dziś lewą czy prawą ręką? (uśmiech).. troszkę melancholijnie, może nieco smutno? nostalgicznie.. taaak.. wszystko ma swój czas, bo jest czas na radość, czasem na smutek i łzy i.. oczywiście jest czas na miłość..;D

środa, 9 września 2009

echo..

..pachnąca leśnym  
wspomnieniem 
żywica szczęścia 
odbija się echem radości.. 



poniedziałek, 7 września 2009

księżycową nocą..

..kiedy słońce już zajdzie
chowając dzień za horyzont 
niebo okrywa płaszcz nocy 
malując atramentową barwą
siedząc obserwuję wszechświat 
w gwiazdach odbicie swych marzeń,
słychać ciche kroki księżyca 
stąpającego na krawędzi mroku
smugami księżycowej poświaty
trzepoczą lśniące rzęsy myśli
przywołują kształty wspomnień
warkocz marzeń zamiata ciszę 
obsypując tęczą wszystkie sny
upaja piękną muzyką noc
utkana nutkami z gwiazd
o miłości, przyjaźni i tęsknocie.. 

sobota, 5 września 2009

o marzeniach..

..bywa, że balansuję na granicy między odczuciem bycia a zamyślenia posiadając wrodzoną magię intuicji zakorzenionej w genach.. są momenty gdy zamykam bramy mózgu i.. rozmyślam o wszystkim.. moje wyobrażenia poparte obserwacją tego co było.. nie umiem udawać.. nie wiem co znaczy nuda czy monotonia.. wystarczył jeden mały uśmiech i wszystkie smutki czy nawet zmeczenie.. ucieka i pęka jak bańka mydlana na rzecz jednej kropli serdeczności.. codziennie rano wstajemy wykonując mechanicznie i rutynowo normalne czynności.. czasem jednak jest 'coś', co przykuwa nasz wzrok i możemy odkrywać coś innego, coś nowego choć w tym samym.. to jest życie z naturą, takie normalne, uczciwe i prawdziwe, gdzie nie ma czasu nudę i monotonię.. chociaż są to tylko cykle następujące jak pory roku, lecz nigdy nie bywają takie same, dlatego są ciągle piękne.. są też MARZENIA (i nie jest to fałsz).. wyobraźnia nie jest obłudą, marzenia z wyobraźnią zawsze stanowią o Nas samych, przedstawiają nasze odczucia i prawdziwe emocje, są często naszymi potrzebami.. wszystko może być piękne.. Piękno jest subiektywne - trzeba tylko umieć patrzeć..

wtorek, 1 września 2009

niteczki..

..zaczynam odmierzać czas 
 niteczkami babiego lata
i zapachem nie tylko migdałów 
połyskują niteczki kroplami rosy 
oglądam je uśmiechem słońca.. 
jesień cicho uchyliła drzwi 
z paletą tęczowych barw 
zatopiła fascynacją piekna, 
wplecie się w moje włosy 
radością dnia i gdy zasnę 
nie zamyknę na noc okna..

niedziela, 30 sierpnia 2009

przemyślenia..


..czy nie za głośny jest szept pyłu w tęczowym blasku myśli?.. szelest nieziemskiech niemych oddechów ?.. cudne, niesamowite echo pulsujących myśli odbija się w lustrzanych taflach chwil.. nie chcę zakłócić drżenia muśnięć, by nie rozpłynęły się tracąc boskość zarysów.. chwilami lękam się myśleć lecz pragnę się oddać lewitacji - niebiańskim przeżyciom.. to błogi stan nieważkości..a może science fiction odczuć grawitacji ?.. sama nie wiem do czego jeszcze można ten stan porównać ?.. jest faktem, jest boską podróżą w nieznane magiczne zakątki duszy, niezwykłe i nieskalane niczym miejsca.. urzeka i porywa jest zjawiskowa nieziemska - nirwana.. a w takich nietkniętych pięknych witrażach.. roztańczone zmysły ulegają błogości, zamykają oczęta roziskrzonm gwiazdom.. między gwiazdami szukając odpoczynku siedzą na księżycu i.. nucą śliczne piosenki odbijajace się echem w przestworzach z nadzieją, że je Ktoś usłyszy? bo gdzieś z cyberprzestrzeni wszechświata zrodzone, zabłąkane nasionka muzy zapłodniły łaknące umysły.. zakiełkowały spontanicznością w bezwiednych oddechach, czystego kryształu.. bezcielesne emocje dusz - niesamowite, nieziemskie doznania.. dające momenty mgnień szczęścia świadomego.. są niczym balsam kojący wszystko - płodne odczucia weny..

czwartek, 27 sierpnia 2009

rankiem..

..rankiem roziskrzone krople
zraszają szeptem trawy,
horyzont wyławia słońca złote kaskady 
a blady księżyc tli się zasypiając
i nasącza szarość słonych wód 
ogłaszając zamknięcie zmierzchu,
rozpoczyna się spektakl dnia 
rozpościera promienie nad snem
i echo kształtów nabiera odbicia 
dryfując między byciem a zamyśleniem..



niedziela, 23 sierpnia 2009

tęczowy sierpień..


..usiadłam sobie pod rozłożystą lipą
czuję nęcące słodkie zapachy
a lipa pachnie miodem
w gorącym słonecznym powietrzu
słone kropelki zwilżają ciało
swawolny wiatr schładza zakamarki
słychać ciche brzęczące pszczoły
w głębokich oddechach sierpnia
skowronków dzwonki rozbrzmiewają
a nad słonecznikami lazurowe niebo
w sierpniowe południe zastygam
tak leniwie, sennie, słodko
patrzysz na mnie - tkliwie jak zawsze
w sierpniowym słońcu z kłosów
po trawie skrada się szeptem
zielona dojrzała barwa lata
i ulegasz tej magii melodii
w zaklętych nutek szeptów
kołyszą tęczowe skrzydła..

środa, 19 sierpnia 2009

marzenia..


..w ażurowych chmurach unoszą się marzenia.. pląsają w rozgardiaszu gwiezdnych swawoli.. roztargnione bielą lśniącej piany obłoków zsuwają się z nich powoli i rozlewają tworząc jednośc dźwięków w odcieniach milionów tonów.. przemijają swobodnie niczym złote kaskady, mogą potykać się o warkocze spadających komet i zatopić w czeluściach kosmosu.. albo dotrzeć do bram otchłani śmiałej trangresji.. są też inne przenoszące nas na pełne magicznego piękna wrzosowiska duszy do zaczarowanych lasów, albo w cudowne szmaragdowe ogrody - odsłaniają przed nami najwspanialsze tajemnice wszechbytu - boskiej miłości.. i.. są w nas zawsze..

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

gdy..


..i permanentnie wypełniają dni białych stronic istnienia.. cyklicznie odmierza czas tętniący puls.. wciąż nasączając się atramentowym kolorem.. a cudne tęczowe motyle żyją tylko mgnieniem oczu.. gdy sabat nocy magicznych tchnień rozproszył się odbiciem w lustrzanej tafli krzywego zwierciadła.. w dotyku nocy rażące światło boleśnie zmyło pył diamentów ze wszytkiego co zostało z marzeń..

niedziela, 16 sierpnia 2009

chwile..


..gdy cisza zaśnie, skulona w kąciku, zmęczona nie wiedząc, czy to dzień czy noc ?.. pocałunkiem marzeń zamykam oczy - są chwile gdy czary moc mają, spełniają się marzenia.. idę drogą spowitą szmaragdową zielenią w blasku miłości i .. widzę kwiaty o świcie, czuję jak pachną i ślicznie połyskują cudne krople rosy.. jestem szczęśliwa - po tafli oceanu myśli toczą się fale w promieniach słońca, celebrują siłę w wirze tańca i.. rozlewają się na brzegu błogością..
'Jeśli nauczymy się otwierać nasze serca, to każdy człowiek, nawet ten który doprowadza nas do szaleństwa, może stać się naszym nauczycielem.' ~ Pema Chodron

piątek, 14 sierpnia 2009

zjawisko..


..stałam w oknie obserwując niebo
w monochromatycznym półcieniu
księżyc połyskiwał przez zasłony
rozświelając srebrzystą poświatę,
patrząc przez cyferblaty czasu
w zapachu nocy, opętanych myśli
pięknie spadała złocista kometa
cisza atramentowego nieba zgasła
zahipnotyzowana zjawiskiem..