czwartek, 1 października 2009
żeglowanie..
środa, 30 września 2009
nasączanie..
piątek, 25 września 2009
ażury chmur..
..w poplątanych ażurach chmur
tańczę ptaków cudnym lotem
ciepły wiatr pieści każdy zmysł
rozwiewa włosy, przenika ciało
za horyzontem granatowej krainy
słońce zaśnie moszcząc posłanie
szeptem piór srebrzystych marzeń..
wtorek, 22 września 2009
pejzaż..

..słońce złotym blaskiem rozświetla świat
ciepły wiatr muska barwami kwiecistych łąk
gałęzie drzew rozsnuwa mgłą szept dnia
w kryształowj toni jeziora kąpią się obłoki
owocowe sady splatają zapachy w warkocze
wabią soczystością wysublimowanych smaków
pozostanie z nami pejzaż kolorowej jesieni
zanim odleci w dal sznurem kormoranów..
niedziela, 20 września 2009
oddech..
piątek, 18 września 2009
szepty..
czwartek, 17 września 2009
kropla..
poniedziałek, 14 września 2009
sobota, 12 września 2009
oddechy..
..przychodzą takie momenty, gdy szukam oddechu ciszy i spokoju w tym wielkomiejskim hałasie.. potrzebuję małą chwilkę wyciszenia, odpoczynku - mam czasem dość chaosu w swojej główce i poplątania myśli.. czy pisać dziś lewą czy prawą ręką? (uśmiech).. troszkę melancholijnie, może nieco smutno? nostalgicznie.. taaak.. wszystko ma swój czas, bo jest czas na radość, czasem na smutek i łzy i.. oczywiście jest czas na miłość..;D
środa, 9 września 2009
poniedziałek, 7 września 2009
księżycową nocą..
..kiedy słońce już zajdzie
chowając dzień za horyzont
niebo okrywa płaszcz nocy
malując atramentową barwą
siedząc obserwuję wszechświat
w gwiazdach odbicie swych marzeń,
słychać ciche kroki księżyca
stąpającego na krawędzi mroku
smugami księżycowej poświaty
trzepoczą lśniące rzęsy myśli
przywołują kształty wspomnień
warkocz marzeń zamiata ciszę
obsypując tęczą wszystkie sny
upaja piękną muzyką noc
utkana nutkami z gwiazd
o miłości, przyjaźni i tęsknocie..
sobota, 5 września 2009
o marzeniach..
..bywa, że balansuję na granicy między odczuciem bycia a zamyślenia posiadając wrodzoną magię intuicji zakorzenionej w genach.. są momenty gdy zamykam bramy mózgu i.. rozmyślam o wszystkim.. moje wyobrażenia poparte obserwacją tego co było.. nie umiem udawać.. nie wiem co znaczy nuda czy monotonia.. wystarczył jeden mały uśmiech i wszystkie smutki czy nawet zmeczenie.. ucieka i pęka jak bańka mydlana na rzecz jednej kropli serdeczności.. codziennie rano wstajemy wykonując mechanicznie i rutynowo normalne czynności.. czasem jednak jest 'coś', co przykuwa nasz wzrok i możemy odkrywać coś innego, coś nowego choć w tym samym.. to jest życie z naturą, takie normalne, uczciwe i prawdziwe, gdzie nie ma czasu nudę i monotonię.. chociaż są to tylko cykle następujące jak pory roku, lecz nigdy nie bywają takie same, dlatego są ciągle piękne.. są też MARZENIA (i nie jest to fałsz).. wyobraźnia nie jest obłudą, marzenia z wyobraźnią zawsze stanowią o Nas samych, przedstawiają nasze odczucia i prawdziwe emocje, są często naszymi potrzebami.. wszystko może być piękne.. Piękno jest subiektywne - trzeba tylko umieć patrzeć..
wtorek, 1 września 2009
niteczki..
niedziela, 30 sierpnia 2009
przemyślenia..

..czy nie za głośny jest szept pyłu w tęczowym blasku myśli?.. szelest nieziemskiech niemych oddechów ?.. cudne, niesamowite echo pulsujących myśli odbija się w lustrzanych taflach chwil.. nie chcę zakłócić drżenia muśnięć, by nie rozpłynęły się tracąc boskość zarysów.. chwilami lękam się myśleć lecz pragnę się oddać lewitacji - niebiańskim przeżyciom.. to błogi stan nieważkości..a może science fiction odczuć grawitacji ?.. sama nie wiem do czego jeszcze można ten stan porównać ?.. jest faktem, jest boską podróżą w nieznane magiczne zakątki duszy, niezwykłe i nieskalane niczym miejsca.. urzeka i porywa jest zjawiskowa nieziemska - nirwana.. a w takich nietkniętych pięknych witrażach.. roztańczone zmysły ulegają błogości, zamykają oczęta roziskrzonm gwiazdom.. między gwiazdami szukając odpoczynku siedzą na księżycu i.. nucą śliczne piosenki odbijajace się echem w przestworzach z nadzieją, że je Ktoś usłyszy? bo gdzieś z cyberprzestrzeni wszechświata zrodzone, zabłąkane nasionka muzy zapłodniły łaknące umysły.. zakiełkowały spontanicznością w bezwiednych oddechach, czystego kryształu.. bezcielesne emocje dusz - niesamowite, nieziemskie doznania.. dające momenty mgnień szczęścia świadomego.. są niczym balsam kojący wszystko - płodne odczucia weny..
czwartek, 27 sierpnia 2009
rankiem..
horyzont wyławia słońca złote kaskady
a blady księżyc tli się zasypiając
i nasącza szarość słonych wód
ogłaszając zamknięcie zmierzchu,
rozpoczyna się spektakl dnia
rozpościera promienie nad snem
i echo kształtów nabiera odbicia
dryfując między byciem a zamyśleniem..
niedziela, 23 sierpnia 2009
tęczowy sierpień..

..usiadłam sobie pod rozłożystą lipą
czuję nęcące słodkie zapachy
a lipa pachnie miodem
w gorącym słonecznym powietrzu
słone kropelki zwilżają ciało
swawolny wiatr schładza zakamarki
słychać ciche brzęczące pszczoły
w głębokich oddechach sierpnia
skowronków dzwonki rozbrzmiewają
a nad słonecznikami lazurowe niebo
w sierpniowe południe zastygam
tak leniwie, sennie, słodko
patrzysz na mnie - tkliwie jak zawsze
w sierpniowym słońcu z kłosów
po trawie skrada się szeptem
zielona dojrzała barwa lata
i ulegasz tej magii melodii
w zaklętych nutek szeptów
kołyszą tęczowe skrzydła..
środa, 19 sierpnia 2009
marzenia..

..w ażurowych chmurach unoszą się marzenia.. pląsają w rozgardiaszu gwiezdnych swawoli.. roztargnione bielą lśniącej piany obłoków zsuwają się z nich powoli i rozlewają tworząc jednośc dźwięków w odcieniach milionów tonów.. przemijają swobodnie niczym złote kaskady, mogą potykać się o warkocze spadających komet i zatopić w czeluściach kosmosu.. albo dotrzeć do bram otchłani śmiałej trangresji.. są też inne przenoszące nas na pełne magicznego piękna wrzosowiska duszy do zaczarowanych lasów, albo w cudowne szmaragdowe ogrody - odsłaniają przed nami najwspanialsze tajemnice wszechbytu - boskiej miłości.. i.. są w nas zawsze..
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
gdy..

..i permanentnie wypełniają dni białych stronic istnienia.. cyklicznie odmierza czas tętniący puls.. wciąż nasączając się atramentowym kolorem.. a cudne tęczowe motyle żyją tylko mgnieniem oczu.. gdy sabat nocy magicznych tchnień rozproszył się odbiciem w lustrzanej tafli krzywego zwierciadła.. w dotyku nocy rażące światło boleśnie zmyło pył diamentów ze wszytkiego co zostało z marzeń..
niedziela, 16 sierpnia 2009
chwile..

..gdy cisza zaśnie, skulona w kąciku, zmęczona nie wiedząc, czy to dzień czy noc ?.. pocałunkiem marzeń zamykam oczy - są chwile gdy czary moc mają, spełniają się marzenia.. idę drogą spowitą szmaragdową zielenią w blasku miłości i .. widzę kwiaty o świcie, czuję jak pachną i ślicznie połyskują cudne krople rosy.. jestem szczęśliwa - po tafli oceanu myśli toczą się fale w promieniach słońca, celebrują siłę w wirze tańca i.. rozlewają się na brzegu błogością..
'Jeśli nauczymy się otwierać nasze serca, to każdy człowiek, nawet ten który doprowadza nas do szaleństwa, może stać się naszym nauczycielem.' ~ Pema Chodron











.jpg)